poniedziałek, 23 lutego 2015

Uwaga, Uwaga !

Razem z Manią postanowiłyśmy odwiesić bloga.
Przegadałyśmy cały temat i razem stwierdziłyśmy że dokończymy bloga.

niedziela, 15 lutego 2015

Złe wieści

Nie sądziłam że to kiedykolwiek zrobię ,ale muszę zawiesić bloga.
Jak sami już zauważyliście  od bardzo dawna nie był wstawiony żaden rozdział . Nie mam żadnego sensownego wytłumeczenia. Obie zaczęłyśmy w wakacje zajmować się czym innym ,a później przyszedł rok szkolny ,obowiązki ,a to że jesteśmy w dwóch różnych klasach wcale nie pomaga.
W nadciągającym tygodniu dogadam się z współautorką tego bloga i damy wam odpowiedź co zamierzamy zrobić.
Zamknąć bloga czy pisać dalej .
Nie chce was zostawić w sytuacji gdzie na blogu nagle urywają się rozdziały od np. roku nic nikt nie pisze. Sama nie lubie czegoś takiego ,więc was w takiej sytuacji też nie zostawie,
Więc w najbliższym tygodniu dam wam odpowiedź.

czwartek, 19 czerwca 2014

Rozdział 27

"oczami Louisa"
Podirytowało mnie to wszystko. Dlaczego Alicja całowała się z tym typem? Mimo naszej kłótni wydawało mi się, że jeszcze mnie kocha, a tu coś takiego! Wkurwiło mnie to i to ostro. Zaciskając pięści i  tępo patrzyłem na nich. Kiedy mieliśmy już wychodzić nagle usłyszeliśmy krzyknięcie za sobą "Patrzcie! To One Direction!".
-Dobra, pośpieszmy się!- ponaglił nas Liam, który widać też miał już dosyć tego dnia. Udało nam się uciec przed fanami bez większych problemów.
"oczami Alicji"
W samochodzie panowała niezręczna cisza, poza cały czas trwającą kłótnią między Zosią a Adamem. Norma. Oni zawsze się kłócą. Jak prawdziwe rodzeństwo. Nagle poczułam takie poczucie winy. Nie wiem dlaczego. Spojżałam na Louisa. Był widocznie zdenerwowany. Miał zaciśnięte pięści i tępo patrzył w okno. W żołądku aż mi się skręcało z tęsknoty. Chciałam teraz się do niego przytulić i żeby znowu było jak wcześniej. Jak przyjedziemy do domu to z nim pogadam na poważnie, bo to, mimo że trwa tak krótko, wyniszcza mnie od środka.
"oczami Zayna"
Ta Ewelina to niezła laska. Podoba mi się. Jest taka "Bad Girl". Muszę popytać dziewczyn na jej temat, żeby

się czegoś o niej dowiedzieć, bo naprawdę jest świetna.
"oczami Zosi"
On mnie zaraz doprowadzi do furii. Znalazł się kurde taki, co niby wszystko pamięta.
-Adam, zrozum, że tak nie było. To Ola wpadła wtedy na tego faceta, a nie ja!- zaraz zwariuje z nim. Co za kretyn.
-Mnie i tak się wydaje, że to ty wpadłaś na tego grubego dziada.
-Jak słusznie zauważyłeś, wydaje ci się, że tak było.- odparłam akcentując "wydaje ci się"
-A może przestaniecie się wkońcu kłucić, bo nic nie rozumiemy.- wtrącił się Liam. No tak! My kłóciliśmy się po polsku, więc nie dziwię się, że nic nie rozumieli.
-Już przestajemy.- uśmiechnęłam się do mojego chłopaka posyłając mu całusa.
-Ale ja jeszcze..- zasłoniłam Adamowi ręką usta żeby się uciszył. On zrobił mine jak rozzłoszczony 5- latek i odwrócił się w stronę okna. Czyli wszystko w pożądku. Reszta drogi minęła w ciszy. Kiedy samochód stanął na podjeździe do domu, Adam otworzył drzwi. Byliśmy tak zciśnięci, że odrazu we dwoje wypadliśmy z samochodu na beton. Zaczęliśmy się śmiać. Ala mało co nie przewróciła się ze śmiechu. Reszcie towarzystwa też udzielił się dobry humor i wszyscy zaczęli się śmiać. Po ok. 15 min głupawki chłopcy zaczęli się zbierać do środka. Ja, ciągle rozbawiona, siedziałam po turecku na betonie i debilnie się śmiałam.
-Może pomóc pięknej pani wstać?- zapytał zabawnie Liam. Najwyraźniej nie jest aż tak zły, że jest Adam.
-Oczywiście, drogi panie.- zaśmiałam się. Chłopak podał mi rękę i podniósł mnie. Ja podskoczyłam i w gwałtowny sposób złączyłam nasz usta w pocałunku. Weszliśmy do domu.
-Ktoś jest głodny?- krzyknęłam wchodząc do kuchni. -Jasne!- odparł Niall niespodziewanie wpadając do kuchni.
-A co chcecie?- zapytałam
-Ja chce kurczaka.- krzkyknął Zayn z salonu.
-A ja chce coś z marchewki?- dodał Louis.
-Ok, czyli biorę się za robienie obiadu. A znajdzie się ktoś, kto mógłby mi pomóc?- zapytałam i nagle wszyscy ulotnili się z kuchni.
-Ja ci pomogę.- odprła Ala wchodząc do kuchni. Wyglądała dziwnie, jaky przed chwilą płakała.
-Co się stało skarbie?- próbowałam ją wybadać.
-Potem ci wytłumaczę.- odpowiedziała i wzięła się za robienie surówki.

------------------------------------
PRZEPRASZAMY!!!!!! Bardzo zaniedbałyśmy bloga przez ostatnie miesiące, za co Was przepraszamy. Wiecie jak to jest, milion popraw itp., a ja jeszcze egzamin z instrumentu głównego w poniedziałek mam, więc musiałam ćwiczyć. Ale teraz postaramy się pisać częściej, bo zbliżają się wakacje. Jeszcze raz przepraszamy i postaramy się dodać nasępny rozdział jak najszybciej. :)

środa, 9 kwietnia 2014

Hej Miśki :*

Mam dla was pewną grę o tytule :
Mirrors ma mętlik w głowie i już nie wie co myśleć.

Wasze zadanie polega na skomentowaniu czy uważacie że ten chłopak ( zdjęcie poniżej ) to Niall Horan.

to (poniżej) już jest na 100% horan.


I to samo pytanie mam do pana Styles'a. Czy to on ?

A to jest on ----> 

Prosiła bym żebyście pomogły mi rozwiązać ten problem.BŁAGAM WAS !!! TO WAŻNE !!!

środa, 19 lutego 2014

Rozdział 26

*Sobota*

"perspektywa Alicji"

-Alicja ! Idiotko ! Wstawaj ! Już ! -Zołza darła mi się do ucha skacząc po moim cielsku jak to ona zwykle nazywa.
-Dobra ,cicho siedź . -mruknęłam.
-A co robisz ? śpisz ? -zapytała mnie.Ona jest taką debilką czy tylko udaje ?
-Wiesz.Oglądam powieki od środka - skomentowałam po czym otworzyłam oczy i zwlekłam się z łóżka.Następnie poszłam na dół zjeść śniadanko . Wypiłam życiodajną kawunie i zjadłam jedzenie bogów czyli naleśniki.
-Ej czemu jesteś jeszcze w piżamie ? Zaraz wyjeżdżamy - powiedziała Zosia która pojawiła się w kuchni ni z tąd ni z owąd.
-A gdzie ?-zapytałam.Nie ograniam nic.
-Ewelina.Adam.Samolot.Lotnisko ..-zaczęła wymieniać ,a mnie olśniło.Zerwałam się błyskawicznie z krzesła i pobieglam na górę.

"perspektywa Niall'a"

Zeszliśmy wszyscy na dół i usłyszeliśmy kawałek rozmowy pomiędzy Zosią ,a Alą.
-Ewelina.Adam.Samolot.Lotnisko ..-zaczęła wymieniać Zosia.Kurde co się dzieje ? Jaka Ewelina ? Jaki Adam ? Jakie lotnisko ? STOP !!!
-JAKI ADAM ?!!! - wrzasnęliśmy razem z Lou i Dadym .
-Mój przyszywany brat bliźniak -wyjaśniła Zośka.
-Jaki brat bliźniak ? Przecież ty bliźniaka nie masz ? - załamał się Liam.Wtedy uslyszeliśmy głośny śmiech Alicji (ze schodów) i Zosi .Zobaczyłem że dziewczyny ubrały się tak prawie tak samo.Wyglądały naprawdę ładnie.
-Kurde ja tu nic nie ogarniam ,a te się śmieją jak dzieci z reklamy gerbera -skomentował załamany Louis.

"perspektywa Zosi"

Wtem usłyszałam ten charakterystyczny sygnał przychodzącego połączenia z telefonu Alicji.Dziewczyna od razu odebrała .Po skończeniu rozmowy od razu zaczęła zawijać ruchy i wrzeszczeć że już są w Londynie.Od razu pobiegłam do drzwi ,założyłam buty i zaczęłam biec do samochody.Chłopcy szli za nami zdezoriętowani.

"na lotnisku"

Wpadłyśmy z Alicją do lotniska jak burza ,a głowy chodziły nam na wszystkie strony.Za nami oczywiście szli chłopcy ,na których ,ani trochę nie zwracałyśmy uwagi.Po paru minutach usłyszałyśmy ten dobrze znany nam głos wrzeszczący "ZOSIA !!!!!! ALUŚKA !!!!".Od razu nasze głowy odwróciły się w tamtą stroną.Gdy zobaczyłam ten jego głupi łeb od razu rzuciłam się w jego ramiona ,a Alicja w Eweliny.Tak bardzo za nimi tęskniłam.Znów wszyscy jesteśmy w komplecie.

"perspektywa Alicji"

Nikt nie może sobie wyobrazić ,jak ja za tymi idiotami tęskniłam.To było jakby zabrali połowę mnie i rozsiali po świecie.Gdy Zołza póściła Adasia ,ja się oderwałam od Eweliny i rzuciłam się w ramiona Adaśka jak to ja miałam w zwyczaju i tylko mi pozwalał .Mówiąc po ludzku opatuliłam nogami jego biodra ,a on mnie trzymał za tyłek żebym nie spadła ,bo już kilka takich akcji było.Obiełam rękoma jego szyję i wtuliłam się w jego klatkę piersiową.Po chwili jednak wyprostowałam się i zlożyłam delikatny pocałunek na jego ustach ,tak jak to robiłam zawsze ,po czym znów się wtuliłam w jego tors.Mój słodki przyjaciel .

"perspektywa Louisa"

Co ona kurde robi ?!!!! Ona go pocałowała.On ją trzyma za tyłek.Kurde przecież ona twierdzi "To mój przyjaciel" ! Ta ja już widzę jaki przyjaciel.Przystojny.Przecież ona się w nim kocha.Inaczej ,by go nie pocałowała.Oj musimy porozmawiać na poważnie.

"perspektywa Niall'a"

A wiec to jest jej chłopak.A ja głupi liczylem że mnie pokocha.Że to ze mną będzie.Jestem taki naiwny.On jest przystojny ,nie mam z nim szans.

"perspektywa Zosi"

-Znów w komplecie - powiedziałam.Oczywiście gadam po Polsku i tamci są zdezoriętowani ,ale trudno się mówi.Alicja zeszła z Adasia i spojżała się "tym" wzrokiem na mnie .Wiedziałam o co chodzi.Na raz,dwa,trzy rzuciłyśmy się na Ewelinę i zaczęłyśmy ją przytulać.
-CO WY ODPERDALACIE ! ZOSTAWCIE MNIE ! JA NIE CHCE ! -zaczęła się drzeć jak opentana Ewelina ,ale wiedziała że i tak jej nie posłuchamy więc zamknęła się i mocniej przytuliła nas do siebie.
-A ja to co ? -zapytał się Adaś.Wzdrygnęłyśmy ramionami i przygarnełyśmy go do przytulasa.

"perspektywa Liama"

WTF ! Co się dzieje ? Czemu Alka go pocałowała ? Czemu Zosia go przytulała jak by był dla niej kimś w rodziaju chłopaka , nie przyjaciela? To mi się nie podoba.Jest moją dziewczyną ,a nie jego.
Wreszcie przestali się przytulać i spojżeli wszyscy na nas.Ta ich przyjaciółka nie była do nich podobna .Była jak by to powiedzieć hmmmm... "Bad Girl".Ciężko będzie się z nią dogadać.

"perspektywa Zosi"
-Jak tam się trzymały moje dziefffczynki w Londynie ? -zapytał się mnie i Ali Adaś nadal mówiąc po polsku.Następnie obiął nas rękami .Po chwili walnął Alę w pupę i zaczął uciekać.
-CHOĆ TU ZBOCZEŃCU ! ZABIJĘ CIĘ ! WIEM ŻE MAM ŁADNY TYŁEK ,ALE NIE MUSISZ GO TYKAĆ - wydarła się na całą japę Alusia po Angielsku i zaczęła go ganiać po całym Lotnisku.Chłopaki stali zdezoriętowani i otwartymi buziami i wielkimi oczami.
-To u nas normalne - stwierdziłam już po Angielsku żeby oni mogli zrozumieć.
-JAK TAM MOJA BLIŹNIACZKO ! -wydarł się na całe gardło Adaś i zaczął tarmosić mi włosy.Kiedy on w ogóle tu się znalazł ?
-Touch me and die! - wyszeptałam nerwowym głosem.Od razu Adam stwierdził kapitulacje ,ja za to wskoczyłam mu na plecy i zaczęłam tarmosić włosy.

"perspektywa Alicji"

Ustałam przy Ewelinie i pocałowałam ją w policzek.Ta od razu mnie przytuliła i pocałowała w policzek.
-Wydawaliście mi się wiekszy na plakatach - oznajmiła patrząc na 1D.Nie Zaczynaj.
-Miło nam .Też cię miło poznać-powiedział sarkastycznie Harry.O nie zacznie się jadka.
-Wiesz co . Gówno ,więc spadaj -powiedziała po czym odeszła do tej dwójki debili.No tak ,ona i jej teksty.
-Jesteście pewne, że to jest wasza przyjaciółka ? -zapytał się mnie Zayn.
-Tak ,a co ? - zapytałam zdezoriętowana.
-Wiesz spodziewałem się dziewczyny takiej jak wy ,a nie takiej jak ona -odpowiedział.
-Takiej jak my czyli ?-zapytałam zdziwiona.
-Wata cukrowa,kolorek,jednorożce ,a nie czarny ,krzyże ,smutek-skomentował.
==============================================================
No to następny rozdział za nami.Pisany z wielką pomocą Manii która praktycznie większość tekstu mi podyktowała.
czytasz=komentujesz

poniedziałek, 17 lutego 2014

sobota, 15 lutego 2014